Wątroba znajduje się w okolicy prawego podżebrza, więc jak to możliwe, że w tak oddalonym miejscu, jak bark czujemy ból związany z tym narządem?

To proste, istnieją anatomiczne powiązania pomiędzy różnymi częściami ciała.
Mechanizm pojawienie się bólu rzutowanego (oddalonego) jest bardzo prosty jeśli szczegółowo zagłębimy się w anatomię każdego z nas.


Pacjenci trafiają do gabinetu z różnymi dysfunkcjami, różnych części ciała które wynikają z różnych powodów.

Kiedy cierpimy na ból kolana z powodu kontuzji narciarskiej łatwo połączyć upadek jako przyczynę dolegliwości w stawie.
Tylko co zrobić jeśli czujemy chroniczny ból i bezskutecznie w pamięci szukamy mechanicznej przyczyny, kontuzji czy upadku?
Udać się do specjalisty, ortopedy, osteopaty lub fizjoterapeuty.
Dla nas, fizjoterapeutów którzy pracują na narządach wewnętrznych nie jest to żadne zaskoczenie, a wręcz książkowy przypadek.


Wiele osób odwiedzających gabinet cierpi na przewlekłe bóle barku, szyi, głowy, wybudzenia nocne (w okolicach 1-3 w nocy – wtedy wątroba wykazuje swoją maksymalną aktywność), nietolerancje pokarmowe właśnie w wyniku dysfunkcji pracy wątroby.

Połączenia anatomiczne pomiędzy narządami, więzadłami, powięziami dają nam „ścieżkę” tkankową prowadzącą od punktu „A” wywołującego zaburzenie do punktu „B” manifestującego ból czy dyskomfort.

Szukając takiej ścieżki anatomicznej możemy przejść aż od wątroby przez przeponę, opłucną ścienną, opłucną, więzadła opłucnowo – szyjne (znajdują się z przodu szyi) dając ból właśnie w tej okolicy: dolnego odcinka szyjnego, karku często wraz z promieniowaniem do ramienia, łokcia a nawet dłoni.
Nerw przeponowy który startuje z odcinka szyjnego (C3-C5) unerwia torebkę Gilsona ale też mięśnie ramienia, przedniej strony szyi oraz mięśnie między łopatkami a kręgosłupem.

Wystarczy napięcie jednej ze struktur aby odczuwać chroniczny ból i prowadzić do kompensacji podczas ruchu w całym kompleksie bark, ręka i plecy w rejonie odcinka szyjnego i piersiowego.


Ważną rolę w mechanizmie pojawiania się bólu odgrywa układ nerwowy autonomiczny. Na przykład za ból kręgosłupa zlokalizowany w okolicy międzyłopatkowej (Th 7 – 10) może odpowiadać ograniczenie płynnego ruchu wątroby i brak funkcji przez tzw. odruch wiscero – somatyczny (odruch trzewny). Wątroba unerwiona (autonomicznie) jest przez właśnie ten poziom kręgosłupa. Impuls nerwowy przenoszony przez ten odruch może dawać zmiany czuciowe czy ruchowe w mięśniach, trzewiach, naczyniach krwionośnych czy skórze.

Jakie produkty obciążają wątrobę?

Możemy je podzielić na takie które musimy przyjmować jak leki czy hormony i takie z których możemy zrezygnować jak np. alkohol.

Możesz samodzielnie ocenić czy ból barku związany jest z narządami wewnętrznymi jamy brzusznej.


W tym celu sprawdź opór tkanek pod prawym i lewym łukiem żebrowym. Jeśli po prawej czujesz większe napięcie tkanek, opór a dodatkowo ból, mogą być to pierwsze sygnały wzmożonej pracy wątroby, jej obrzęku. Gdy taka sytuacja utrzymuje się permanenie wątroba może dawać Ci kolejne sygnały „swojego niezadowolenia” np. w formie bólu barku, przewlekle utrzymującymi się stanami zapalnymi ale też obniżeniem witalności czy wzrostem wagi.

Zaobserwuj czy regularnie wybudzasz się w nocy, czy oblewają Cię wtedy zimne poty, czy możesz swobodnie położyć się na prawej stronie podczas snu.

Ważna jest też zbilansowana dieta. Gdy źle, się czujesz po zjedzeniu tłuszczy, czekolady, mięsa, fast foodów, wypiciu alkoholu lub kawy to znak, że należy zastanowić się nad dalszą diagnostyką i wprowadzeniu zdrowego trybu życia.


Powiązania pomiędzy narządami wewnętrznymi, mięśniami, naczyniami i nerwami powodują, że terapia wisceralna (narządów wewnętrznych) powinna być integralną częścią leczenia wszystkich bóli ale też poprawą funkcjonowania w życiu codziennym każdego człowieka.

Dysfunkcja jednej struktury zawsze pociąga za sobą konsekwencje w sąsiadujących narządach czy tkankach powodując zmianę napięć i dysfunkcję narządów często oddalonych od siebie.


Dodatkowo leczenie często nie jest skomplikowane, i wystarczy skorzystać z kilku wizyt u fizjoterapeuty czy osteopaty, zmienić dietę, zminimalizować stres aby cieszyć się dobrym samopoczuciem każdego dnia.

Inspiracją do wywiadu w ramach cyklu ” Tajemnice kobiecego ciała” magazynu Claudia była pacjentka która pojawiła się w gabinecie.

Pacjentka (40 l.) zgłaszająca długotrwałe wielomiesięczne bóle głowy na wysokości skroni, prawego bóle barku wraz z ograniczeniem ruchomości w tym stawie (ruch rotacji wewnętrznej – jak do zapięcia biustonosza).

Przeszła wiele zabiegów z zakresu fizjoterapii (w tym prądy i kinezyterapię) wszystkie przynosiły ulgę na kilka dni do kilku tygodni, następnie ból powracał.

Po badaniu w gabinecie okazało się, że jest to zaburzenie ślizgu pomiędzy wątroba a sąsiadującymi narządami (w tym przeponą). Kilka wizyt podczas których pracowałyśmy wykorzystując terapię narządów wewnętrznych, terapię manualną oraz naukę prawidłowego oddechu sprawiły, że ból minął a pacjentka odzyskała pełną ruchomość.

 

Ze Strefy leczenia Strefy profilaktyki
mgr Justyna Żyła