STRES JEST TO NATURALNE ZJAWISKO BIOLOGICZNE, SPOŁECZNE I PSYCHICZNE. STRESOREM MOŻEMY NAZWAĆ KAŻDY BODZIEC, KTÓRY WYPROWADZA NAS Z HOMEOSTAZY.

 A homeostazę czyli stan idealnej równowagi ciała i umysłu możemy zaburzyć na skutek przeróżnych również pozornie błahych powodów, może to być wysoko przetworzone jedzenie które spożyjemu, smog który wdychamy, intensywny trening, korek, kłótnia.W ten sposób człowiek każdego dnia mierzy się ze stresem różnego pochodzenia „atakującym” różne układy ciała. 

Wg teorii poliwagalnej abyśmy funkcjonowali w 100 % dobrze nasze ciało powinno pozostać bez stresu czyli w stanie homeostazy przez ok 10 h w ciągu doby (np. 8h w nocy + 2 h w ciągu dnia – wartości sumują się). 

Pamiętajmy też, że nie każdy stres jest zły! A właściwie bez kontrolowanego, umiarkowanego stresu nie dostarczalibyśmy sobie żadnych bodźców do rozwoju i działania. Każda nowa sytuacja i wyzwanie dla naszego ciała to stresor – tyle że ten dobry jest konstruktywny dla ciała i głowy.Pierwsza odpowiedz organizmu na stres zawsze płynie z układu nerwowego, hormonalnego i odpornościowego. Stres nie tylko daje nam napęd do działania. Wyrzut hormonów przyśpiesza pracę serca, oddech, podnosi ciśnienie krwi. Za to przedłużający się stres nie wzmacnia ale stopniowo zmniejsza zdolność działania, blokuje nas i wypala. 

PROBLEMEM JEST STRES PRZEWLEKŁY, DŁUGOTRWAŁY. Z WŁASNYCH DOŚWIADCZEŃ MOŻEMY GO KOJARZYĆ Z BÓLAMI, DYSKOMFORTEM. JEST TO TZW. BÓL ZE STRESU.

W stresie zwiększamy wydzielanie adrenaliny, a to może powodować nerwobóle, blokady ruchomości, utratę energii czy zwiększone odczuwanie bólu.Mięśnie naprzemiennie kurcząc się i napinając mogą ulec przeciążeniu, po kilku miesiącach czy latach dając duże dolegliwości tej okolicy. Mięśnie stają się twarde jak kamień.

W naszym ciele funkcjonuje specjalna droga (oś podwzgórze – przysadka – nadnercza) która zajmuje się odpowiedzią ciała na długotrwałe działanie stresora. W osi wydzielane są hormony: podwzgórze wydziela kortykoliberynę, która pobudza przysadkę mózgową do wydzielenia kortykotropiny a ta pobudza korę nadnerczy do produkcji glukokortykoidów min kortyzolu (hydrokortyzon) znanego jako hormon stresu obok adrenaliny. 

Poziom kortyzolu jest wyższy rano niż wieczorem, ma to związek z przygotowaniem ciała i umysłu do zadań nadchodzącego dnia. Poziom tego hormonu gwałtownie podnosi się w sytuacjach stresowych. Intensywny stresor wpływa na działanie autonomicznego układu nerwowego uruchamiając reakcję walki lub ucieczki. Pierwotnie reakcja ta łączyła się z reakcją fizyczną związaną z  zagrożeniem, np. ucieczką przed atakiem drapieżnych zwierząt czy walką o terytorium. We współczesnym świecie stresorem odpowiedzialnym za reakcje obronną może być kłótnia, publiczne wystąpienie, praca w pośpiechu itp. Wraz poziomem kortyzolu rośnie poziom adrenaliny i noadrenaliny. Powodując nagły wzrost glukozy we krwi, przyśpieszenie pracy serca, zwiększenie ciśnienia – mózg w sytuacji zagrożenia pracuje na najwyższych obrotach. 

Kortyzol uwalniany przez dłuższy czas i to w dużych dawkach działa destrukcyjnie na organizm, obniżając odporność, zwiększając objawy bólowe, powodując dolegliwości trawienne, lęk, depresję. 

Przewlekły stres zawsze zmniejsza elastyczność mięśni, które zamiast asekurować kręgosłup stają się dla niego obciążeniem. Finalnie garbimy się a przyjęcie wyprostowanej postawy staje się niemal niemożliwe. 

W stresie przybieramy specyficzną postawę ciała: 

– Szyja chowa się w barkach, kręgosłup szyjny i piersiowy jest ustawiony w nienaturalnej pozycji, w odpowiedzi staje odcinek lędźwiowy który przejmuje obciążenia. Finalnie ból odczuwamy w odcinku szyjnym i lędźwiowym. 
– Wzmagają się dolegliwości układu pokarmowego: np. biegunka, choroba wrzodowa.
– Pojawia się tępy ból z tyłu głowy sięgający aż po barki- może być połączony z zawrotami głowy, nudnościami, szumem usznym.
W tej sytuacji konieczna jest szybka interwencja i zmiana trybu życia. Wprowadzenie indywidualne dobranej aktywności fizycznej najlepiej pod postacią treningu medycznego oraz wsparcie ze strony fizjoterapeuty i psychologa. Leczenie oprze się o likwidację stresora, diagnostykę zaburzeń psychicznych, diagnostykę gospodarki hormonalnej oraz terapię mająca na celu uśmierzenie bólu. 

Porady:

– Jeśli nie możesz udać się do specjalisty spróbuj aktywności fizycznej. Wykonując ćwiczenia rozciągania, relaksacji wpłyniesz na swoje samopoczucie, ból ale też jakość snu.
– Zwróć uwagę w jakiej pozycji odpoczywasz i pracujesz, jak ustawiony jest Twój monitor czy nie pochylasz się podczas siedzenia, czytania, korzystania z telefonu. Jeśli głowa jest wysunięta do przodu i ustawiona za wysoko czy za nisko, mięśnie szyi będą osłabione a za tym idzie zabraknie stabilizacji kręgosłupa szyjnego powodując kolejno stany zwyrodnieniowe kręgosłupa.
– Zadbaj o swój komfort psychiczny. Dbaj o pasje – rozwijaj zainteresowania, codziennie postaraj się zorganizować chwilę dla siebie.
– Uwalniaj emocje, śmiej się tak często jak tylko masz na to ochotę.
– Oddychaj, głęboko i powolnie wykonany wdech i wydech rozluźni twoje ciało.
– Pielęgnuj dobre relacje. Spotykaj się z ludźmi którzy wzmacniają Twoją pozytywną energie i wiarę w swoje możliwości 
– Doceń siebie każdego dnia. 

 

 

Ze Strefy leczeniaStrefy profilaktyki i Strefy Ruchu
Justyna Żyła