Dopiero od niedawna zaczęliśmy zwracać uwagę na pojęcie mięśni dna miednicy. Jest to temat nowy, ale ma ogromne znaczenie zwłaszcza dla zdrowia kobiet, przyszłych matek i kobiet w ciąży.

 

Czym​​ są ​​mięśnie ​​dna ​​miednicy? ​​Czy ​​chodzi​​ o ​​mięśnie ​​Kegla?

I tak, i nie. Otóż mięśnie dna miednicy są to mięśnie głębokie, rozciągające się między kością łonową i guziczną oraz dwoma guzami kulszowymi. Jest to więc bardzo niewielki obszar. Są to mięśnie szkieletowe, nie poruszające żadnymi stawami, dlatego nie zdajemy sobie z nich sprawy. Składają się z aż trzech warstw – zewnętrznej, środkowej i wewnętrznej, a tzw. mięsień Kegla to tylko jeden z całej gamy tych mięśni, czyli mięsień łonowo-guziczny, znajdujący się w warstwie wewnętrznej. Należy też podkreślić, że są to mięśnie poprzecznie prążkowane, czyli zależne od naszej woli.

Zdjęcie z portalu www.portalzdrowiaseksualnego.pl

Mimo swych niewielkich rozmiarów, mięśnie te odgrywają dużą rolę w naszym organizmie. Przede wszystkim utrzymują na miejscu organy miednicy mniejszej, czyli pęcherz z cewką moczową, macicę z pochwą i odbytnicę z odbytem. Zapobiegają również inkontynencji, czyli nietrzymaniu moczu, gazów czy stolca. Niebagatelną rolę odgrywają też podczas porodu. Nie można oczywiście zapominać o ich funkcjach seksualnych. Dno miednicy razem z mięśniem poprzecznym brzucha, wielodzielnym grzbietu i przeponą tworzy również swoisty gorset, wpływający na postawę ciała.

A zatem po co ćwiczyć mięśnie dna miednicy? Po to, aby wszystkie powyższe funkcje były spełniane.

Ćwiczyć, ​​czy ​​nie?

Nasz obecny tryb życia nie wspomaga niestety tych mięśni. Wręcz przeciwnie – obciąża je. Ciągła siedząca, zgarbiona pozycja oraz nadmierny, permanentny stres zaburzają prawidłowe funkcjonowanie organizmu, zatem również funkcjonowanie dna miednicy. Staje się ono zbyt napięte lub osłabione.

Zwłaszcza w przypadku kobiet dno miednicy jest szczególnie narażone na przeciążenia. Comiesięczne wahania hormonalne, ciąże, porody, menopauza bardzo obciążają dno miednicy. Jeśli dodamy do tego zbyt intensywny trening, typu crossfit czy trampoliny, kwestią czasu jest pojawienie się dysfunkcji w obrębie dna miednicy. Jeśli całe życie tylko obciążamy ten rejon, to w końcu zacznie on odmawiać nam posłuszeństwa. Jak wiadomo mięsień nieużywany zanika.

Jak ​​wygląda ​​trening​ ​mięśni​​ dna​​ miednicy?

Zapraszamy na trening mięśni dna miednicy z Lindą. Wystarczy kilka minut.

Dzięki treningowi dna miednicy możemy nauczyć się, jak prawidłowo wspomagać ten obszar, aby zapobiegać przyszłym bądź zniwelować już występujące problemy.

Na treningu podchodzimy do ciała kompleksowo. Najpierw uczymy się lokalizować i aktywować dno miednicy. Trenujemy całą postawę, wzmacnianie i rozluźnianie dna miednicy. I co bardzo ważne – wszystkie ćwiczenia wykonujemy w synchronizacji z przeponowym oddechem. Ćwiczymy zarówno mięśnie dna miednicy, jak i mięśnie synergistyczne, które wspomagają dno miednicy, m.in. mięsień poprzeczny brzucha.

Taki trening może pomóc w przypadku nietrzymania moczu, obniżenia narządów czy dyskomfortu podczas współżycia. Wspomaga też niwelowanie rozejścia kresy białej (częsta przypadłość po porodzie).

Zdarza się również, że niewyjaśnione bóle w odcinku lędźwiowym mają swoje źródło w niewydolności tego obszaru. Sprawne dno miednicy powinno być nie tylko silne, ale również elastyczne, aby mogło reagować odruchowo na wzrost ciśnienia śródbrzusznego (podskoki, kaszel, kichanie).

Mając na uwadze powyższe, możesz sam/-a odpowiedzieć sobie na pytanie: czy warto ćwiczyć mięśnie dna miednicy?

 

Zapraszamy na trening mięśni dna miednicy na YouTube

oraz na kurs Lindy w Fizjobell.